Od kiedy przyjechałem z pracy, dosłownie wszystko mnie pochłonęło, cała codzienność, a zarazem zapał do kupienia czegoś nowego. To oczywiste, są pieniądze, wypłata pojawiła się w prawdzie z dość dużym opóźnieniem ale mimo wszystko jeszcze w starym roku. Już dawno miałem zaplanowaną wymianę sprzętu agd w domu, tak więc nadszedł ten moment. Jedna chwila jeden moment i kapitał niemal wyparował. Ciekawostką są też zagadnienia rodzinne ile to dziwnych tekstów na temat pieniędzy słyszy się od swoich rodziców. No i stało się na dzień dobry zdążyłem się rozzłościć kiedy odbyłem kolejną mobilizującą rozmowę z moją Matką na temat zarządzania pieniądzem. Poniosło mnie i cały ostatni dzień niemal do późnego wieczora byłem w złym nastroju. Temat pieniądza bardzo często wywiera na mnie duże emocje. Przynajmniej mnie tak się zdarza. Dlaczego tak się dzieje, czy ktoś z Was jest w stanie to wytłumaczyć?? Bo ja jakoś nie bardzo potrafię się odnaleźć w tym świecie.
Jest wieczór kończy się pierwszy styczeń 2012 roku. Wczorajszy wieczór sylwestrowy był dla mnie bardzo emocjonujący. Podjąłem sporo nowych postanowień na nowy rok. Jednym z najważniejszych jest wyjście z trudnej sytuacji finansowej, poprawa swojego stanu zdrowia, oraz powiększenie rodziny o kolejnego potomka :-) Mam nadzieję że los mi będzie sprzyjał i tego dokonam chociaż w części. Mam nadzieję że Wasze postanowienia noworoczne też będziecie w stanie zrealizować. Jeśli chcecie możecie się tu pod tym moim postem nimi podzielić.
Pozdrawiam i i życzę spokojnej nocy.
--
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz